Rzecz o Świętach

23.12.18

DARIA

Wszyscy życzymy sobie wesołych, rodzinnych świąt w pogodnej atmosferze, ale jak wielu z nas zastanawia się o co chodzi w tych świętach? 

Z jednej strony super by było gdy święta wyglądały jak na instagramie, wszystko byłoby idealne i piękne. Każdy byłby szczęśliwy. Ja jednak muszę przyznać, że wolę NIEIDEALNE święta. Chciałabym się z wami podzielić moim spojrzeniem na nie.

Z pewnością nie mogę powiedzieć, że nie lubię świąt, nawet mimo tego, że teraz gdy mieszkam blisko mojej całej rodziny, widuję ich częściej, to marzy mi się żeby spakować się i wyjechać gdzieś daleko tylko z moim M. Popijalibyśmy sobie teraz drinki na jakieś egzotycznej plaży z widokiem na ocean... Nigdy nie spędzałam świąt poza domem, także kiedyś pewnie spróbuję. 
Wracając do tematu, święta to dla mnie przede wszystkim czas spędzony z rodziną, dużo śmiechu, bardzo dużo śpiewania ( zdarzało się, że tańczyliśmy 😀 ) i mnóstwo jedzenia. Czasami sobie myślę, że mam po dziurki w nosie tych przygotowań i związanych z nimi nerwowej atmosfery – sprzeczek i podejścia, że WSZYSTKO MUSI BYĆ ZROBIONE JUŻ TERAZ! Jeszcze kilka lat temu dochodziło do tego licytowanie się z siostrą, która z nas więcej przygotowała i pomogła… dziś zastąpiły to uciążliwe myśli o tym, że jedzenie w takich ilościach jest niezdrowe i wszystkie moje treningi pójdą się przez to p…rzejść! Przecież zamiast tego wszystkiego wolałabym poczytać książki, pójść na długi spacer, obejrzeć jakiś film… a i tak w końcowym rozrachunku lubię ten moment gdy wszyscy zasiadamy do wigilijnego stołu, stajemy się dla siebie mili, wszystkie sprzeczki idą w niepamięć, a nasze rodzinne spotkania kończą się czasami o 3 nad ranem... i nawet rozmowa jest jakaś taka bardziej szczera. Moje święta nigdy nie były idealne i nigdy takie nie będą. Z każdymi kolejnymi uczę się jednak doceniać wszystko to co mam i cieszyć tym czasem, jakkolwiek wyświechtanie by to nie brzmiało.

Więc ja też wszystkim życzę rodzinnych świąt! I miejmy zawsze na uwadze, że nigdy nie wiadomo w jakim gronie spotkamy się za rok. 

PS. Większość przysmaków ze zdjęć pochodzi z kuchni mojej babci.











BASIA


Ja w porównaniu do Darii nie obcuję na co dzień tak często i gęsto z moją rodziną. Na pewno nie tak często, jak bym chciała. Dlatego czas Świąt jest przede wszystkim okazją do spotkań w upragnionym gronie. Nie ukrywam też, że wielką frajdę sprawia mi puszczenie wodzy wyobraźni i odrzucenie zdrowego rozsądku (a może lepiej żołądka?) związane z szałem świątecznych wypieków. W końcu nie muszę się martwić, czy ktoś to zje:)

Z mojej strony przygotowałam playlistę, która towarzyszyła mi przez ostatni miesiąc, wprowadzając w świąteczny nastrój (niekoniecznie świąteczną muzyczką będąc). Kiedy długo nie wychodziłam z domu i nie zaglądałam przez okno, nawet udało mi się uwierzyć w ten chłód i padający śnieg i generalną aurę świąteczną, która w tym roku szczerze mówiąc mnie ominęła. 


1. Sufjan Stevens i jego absolutnie genialne świąteczne wydania. Przepadłam na amen.




2. Tom Rosenthal - The Only Time I'm Home
Tego pana z pewnością znacie, tylko możecie o tym nie wiedzieć. Nie raz słyszeliście go w reklamach albo centrach handlowych.

(I tutaj tylko chciałam się pochwalić troszkę, że w marcu w końcu zobaczę go na żywo. Radość tym bardziej, bo niesamowicie długo kazał czekać na trasę koncerową)



3. Allman Brown - The Hollyand the Ivy

4. Seabear - Lion Face Boy


 
 5. Amiina i TO absolutnie brzmi jak piękne Święta. Jak Święta wśród Muminków albo Dzieci z Bullerbyn. 

6. Michael Buble - Feliz Navidad. Od zawsze na zawsze:)



7. mała Bjork o islandzkich Świętach



8.  Sigríður Níelsdóttir - Komdu Litla Barnid/Barning(?)
Pierwszy raz usłyszałam ten utwór w filmie "Noi Alibnoi". Zazwyczaj oglądam go zimą. więc ,oże dlatego budzi się we mnie tyle świątecznych skojrzeń:)







______________________________________________________________





My tymczasem udajemy się celebrować nasze Nieidealne Święta, w których nie zawsze jest wszystko na czas i nie zawsze jest Wszystko, z małymi dramatami i większymi uciechami, wciąż za małą ilością uszek w barszczu i spóźnialskimi gośćmi. Może w tym roku przestaniemy się przejmować i będzie łatwiej:)




Życzymy Wam pięknego czasu wśród najbliższych, dużo spokoju i radości.
Hej, kolęda!!

Daria+Basia

Podobne posty

0 komentarze